2006/09/22
2006/09/20
2006/09/19
Business and Psychology
Zaczne od tego, Lukaszu, ze podpisuj sie jak komentujesz ziom :P Hehehe, widze, ze u Was sa jakies drobne problemy, ale drobne problemy sa zawsze wszedzie.
Dzis bylem na kolejnym spotkaniu, kolejno wykladowcy z HUBS sie przedstawiali i opowiadali przez 15 minut o swoim przedmiocie. Okazuje sie, ze zajecia tez bedziemy mieli na Psychologii, to tam juz bedzie druga ekipa wykladowcow. Ponoc tam na wykladach to jest kolo 200 osob.
Aha, i najlepsze - na moim kierunku, dzis poznalem ludzi, jest dwoch brytyjczykow (jeden z Manchester'u, a drugi z angielskiego Las Vegas) oraz dwie Polki. Nie, nie sa ladne. Takie jakies dziwne i chyba z Wroclawia. Jest tu duzo Polakow, ale pewnie gdybym byl Slowakiem albo Francuzem, to bym powiedzial to samo, ze jest tu wielu Slowakow badz Francuzow. Zreszta jest, przynajmej posrod moich znajomych.
Nie mam pojecia co sie dzieje w Polsce, tzn w polityce i ogolnie, i jakos wcale mnie to nie interesuje. Interesuje mnie bardziej mikroskala czyli rodzina i ZiP.
Mackowi i Docentowi dziekuje za SMS'y. Tu wogole nie uzywa sie terminu SMS, tylko mowi sie np. I will text you. Fajnie by to brzmialo w wersji polskiej. Whatever...
Dzis jak szedlem na spotkanie padalo tak troche, i schodzac z Ashenhurst widzialem piekna, ale taka wielka tecze nad Huddersfield.
Ide przegladac strony JobShop'u w poszukiwaniu pracy. Elo.
Dzis bylem na kolejnym spotkaniu, kolejno wykladowcy z HUBS sie przedstawiali i opowiadali przez 15 minut o swoim przedmiocie. Okazuje sie, ze zajecia tez bedziemy mieli na Psychologii, to tam juz bedzie druga ekipa wykladowcow. Ponoc tam na wykladach to jest kolo 200 osob.
Aha, i najlepsze - na moim kierunku, dzis poznalem ludzi, jest dwoch brytyjczykow (jeden z Manchester'u, a drugi z angielskiego Las Vegas) oraz dwie Polki. Nie, nie sa ladne. Takie jakies dziwne i chyba z Wroclawia. Jest tu duzo Polakow, ale pewnie gdybym byl Slowakiem albo Francuzem, to bym powiedzial to samo, ze jest tu wielu Slowakow badz Francuzow. Zreszta jest, przynajmej posrod moich znajomych.
Nie mam pojecia co sie dzieje w Polsce, tzn w polityce i ogolnie, i jakos wcale mnie to nie interesuje. Interesuje mnie bardziej mikroskala czyli rodzina i ZiP.
Mackowi i Docentowi dziekuje za SMS'y. Tu wogole nie uzywa sie terminu SMS, tylko mowi sie np. I will text you. Fajnie by to brzmialo w wersji polskiej. Whatever...
Dzis jak szedlem na spotkanie padalo tak troche, i schodzac z Ashenhurst widzialem piekna, ale taka wielka tecze nad Huddersfield.
Ide przegladac strony JobShop'u w poszukiwaniu pracy. Elo.
2006/09/18
Hello again
Mam juz dostep do komputerow na Uniwersytecie 24 na dobe, genialne to jest, biblioteka i kompy sa otwarte caly czas... super.
Bylem dzis na otwarciu mojego oddzialu (HUBS), wygladalo to jakos dziwnie, ale wykladowcy sa bardzo przyjazni. Czekam, az poznam ludzi z mojego kierunku. O 14:30 mamy sie spotkac pod biblioteka aby nas po niej oprowadzili, no i mam na dzis wolne.
U mnie jest OK, bardzo dobrze mi sie wiedzie. Mam juz w Ashenhurst, tam gdzie mieszkam mnostwo znajomych, jak juz wiece z przeroznych krajow. Bardzo roznych.
Moj domek jest juz full, wczoraj wporowadzil sie Ali z Jordanii. Co jeszcze... aha, w sumie to juz przyzwyczailem sie w miare do Anglii, juz nie czuje sie tu tak dziwnie. Przez ostatnie kilka dni imprezowalismy w klubach w Huddersfield wraz z cala wesola gromadka i Alexem, ktory jest chopakiem Agnieszki, z ktora mieszkam. Super koles, dogadujemy sie swietnie, mamy chyba podobne osobowosci.
Problemow wiekszych nie mam, ostatnio byla tylko nieprzyjemna sytuacja z ochroniarzem w Ashenhurst, ale to nic takiego.
Mam nadzieje, tzn jestem pewien, ze trzymacie sie cieplo i nie imprezujecie zbyt hardkorowo... pozdrawiam wszytskich.
No i pozdrawiam tez moja sista', ktora ma dzis urodziny, wszytskiego najlepszego Julia!
Bylem dzis na otwarciu mojego oddzialu (HUBS), wygladalo to jakos dziwnie, ale wykladowcy sa bardzo przyjazni. Czekam, az poznam ludzi z mojego kierunku. O 14:30 mamy sie spotkac pod biblioteka aby nas po niej oprowadzili, no i mam na dzis wolne.
U mnie jest OK, bardzo dobrze mi sie wiedzie. Mam juz w Ashenhurst, tam gdzie mieszkam mnostwo znajomych, jak juz wiece z przeroznych krajow. Bardzo roznych.
Moj domek jest juz full, wczoraj wporowadzil sie Ali z Jordanii. Co jeszcze... aha, w sumie to juz przyzwyczailem sie w miare do Anglii, juz nie czuje sie tu tak dziwnie. Przez ostatnie kilka dni imprezowalismy w klubach w Huddersfield wraz z cala wesola gromadka i Alexem, ktory jest chopakiem Agnieszki, z ktora mieszkam. Super koles, dogadujemy sie swietnie, mamy chyba podobne osobowosci.
Problemow wiekszych nie mam, ostatnio byla tylko nieprzyjemna sytuacja z ochroniarzem w Ashenhurst, ale to nic takiego.
Mam nadzieje, tzn jestem pewien, ze trzymacie sie cieplo i nie imprezujecie zbyt hardkorowo... pozdrawiam wszytskich.
No i pozdrawiam tez moja sista', ktora ma dzis urodziny, wszytskiego najlepszego Julia!
2006/09/12
Praca i Banki
Ziomki ze Slowacji znalezli jakas agencje posrednictwa pracy, gdzie placa gotowka po skonczonym dniu pracy. Wstalem, wiec dokladnie o 4:45, aby po kilku perypetiach okazalo sie, ze akurat dzisiaj nic dla nas nie maja. Dziala to na tej zasadzie, ze sie przychodzi, i wolaja ludzi do roznego rodzaju prac.
Whatever.
Poczekam na enrolment, gdy dostane legitymacje studencka i znajde cos w JobShop'ie. Za chwile ide ze Slowakami do Students Union, organizacji, ktora reprezentuje studentow i udziela im wsparcia. Slowacy byli tam wczoraj i wzieli z tamtad jakis smieszny stuff, widzialem jakis folder o seksie powieszony na scianie dla jaj, otwarty na stronie "What if I have sex with another man". Usmialem sie. Posiedzialem toche u nich wczoraj, widze, ze mnie lubia, ale dziewczyny sie milo usmiechaja.
Bylem dzis tez z nimi w Barclays Bank, pogadalismy z przedstawicielka, a po wyjsciu z pokoju, ustalilismy jednym glosem "It's shit!". Bo jest rzeczywiscie dziwnie. Konto podstawowe za darmo, za nic sie wogole nie palci, ale ma sie tylko w ramach tego dostep do bankomatu, co tu sie nazywa ATM Machine. Konto wypasione, ze poprostu wszytskim co do tej pory widzialem i slyszalem w bankowosci wymaga przy zalozeniu posiadania kwoty £2000. Ta, jasne. Co jeszcze.
Bylem w Tesco, nic ciekawego, tylko to, ze tanio i jak sie okazalo Slowacy takze robia tak jak ja - czyli nie kupuja niczego powyzej funta. LOL.
Aha, tam z lewej stony tego bloga, macie moje zdjecia, tzn linki do stron ze zdjeciami jakby sie ktos stesknil. Jesli macie jakies nowe swoje - przeslijcie na moj mail.
Trzymajcie sie, elo.
Whatever.
Poczekam na enrolment, gdy dostane legitymacje studencka i znajde cos w JobShop'ie. Za chwile ide ze Slowakami do Students Union, organizacji, ktora reprezentuje studentow i udziela im wsparcia. Slowacy byli tam wczoraj i wzieli z tamtad jakis smieszny stuff, widzialem jakis folder o seksie powieszony na scianie dla jaj, otwarty na stronie "What if I have sex with another man". Usmialem sie. Posiedzialem toche u nich wczoraj, widze, ze mnie lubia, ale dziewczyny sie milo usmiechaja.
Bylem dzis tez z nimi w Barclays Bank, pogadalismy z przedstawicielka, a po wyjsciu z pokoju, ustalilismy jednym glosem "It's shit!". Bo jest rzeczywiscie dziwnie. Konto podstawowe za darmo, za nic sie wogole nie palci, ale ma sie tylko w ramach tego dostep do bankomatu, co tu sie nazywa ATM Machine. Konto wypasione, ze poprostu wszytskim co do tej pory widzialem i slyszalem w bankowosci wymaga przy zalozeniu posiadania kwoty £2000. Ta, jasne. Co jeszcze.
Bylem w Tesco, nic ciekawego, tylko to, ze tanio i jak sie okazalo Slowacy takze robia tak jak ja - czyli nie kupuja niczego powyzej funta. LOL.
Aha, tam z lewej stony tego bloga, macie moje zdjecia, tzn linki do stron ze zdjeciami jakby sie ktos stesknil. Jesli macie jakies nowe swoje - przeslijcie na moj mail.
Trzymajcie sie, elo.
2006/09/11
Adres i telefon etc.
Zaczne od tego, ze podaje Wam swoj adres, jakby ktos chcial koniecznie mi cos wyslac np. bombe, albo pogrozki.
Ksawery M Szymura
House 16 Room 2
Ashenhurst Houses
Student Village
Athene Drive
Newsome
Huddersfield
HD4 6QN
United Kingdom
kazdy juz pewnie tez wie, ze moj numer komorki w UK to 07772876615. Za to nie wiecie, ze mam tez telefon jakby domowy - 08707576168516, mozna na niego dzwonic ze Skype'a, chyba za darmo, albo prawie za darmo.
W moim domku mieszka teraz jakis mega-gruby Finlandczyk, to straszny zamulacz, nic nie robi innego, tylko siedzi w swoim pokoju i oglada filmy na DVD. Jak juz cos mowi po angielsku, to w taki sposob, ze naprawde trudno jest go zrozumiec. Skolegowalem sie za to z Slowakami, ktorzy mieszkaja kilka domkow dalej, fajni sa, ale dziwnie sie czuje gdy siedze u nich, a oni miedzy soba nawijaja po Slowacku. Musze sie nieraz wrecz przebijac, ale co tam nie jest zle. Wole jak laski wychodza na szluga, wtedy da sie jakos normalnie porozmawiac o pierdolach, i o bierzacych sprawach. Aha, jakas Poleczka z Torunia wczoraj byla u mnie w domku, zostawila swoje rzeczy, pogadala ze mna przez kilka minut, gdy robilem sobie jedzienie i pojechala gdzies ze swoim chlopakiem, ktory jest z Dublina i wydaje sie byc bardziej spoko niz ona, tzn takie jest moje pierwsze wrazenie.
Hehe, fajnie, ze komentujecie cieszy mnie to bardzo, dziekuje takze za maile.
Udalo mi sie zorganizowac juz totalnie w pokoju, jest dosyc maly, moze jak pokoj Klaudii, nawet mniejszy, chyba. Materac jest niewygodny bo to taki shit ze sprezynami.
Zalatwiam teraz jeszcze jakies sprawy, bo musze konto w banku sobie zalozyc tutaj, oraz zalatwic sprawe z finansami, tzn z perspektywy oraganizacji ktora posredniczy w... whatever. Piotr Doscas tu przyjezdza, Docent wie o kogo chodzi na 100%, bedzie tu studiowac cos zwiazanego z dziennikarstwem.
Ale tu jest zabawnie w tej bibliotece, siedze, obok mnie na kompie jakas Francuzka, dalej jakas murzynka w jakims kosmicznym ubraniu jakby ludowym, mnostwo starszych ludzi, jacys Hindusi. Lubie to to jest zabawne, taka roznorodnosci, kilka dni temu w pralni gadalem z jakims chlopem z Iraku, wczoraj pomoglem ziomkowi z Nowej Zelandii.
Wracajac, do Polski, to tesknie za Wami, mam Was tylko w 2D na scianie a wole, 3D i jeszcze do tego interaktywnych. Mam nadzieje, ze sobie jakos radzicie, i nikt nie popadl w jakies wieksze tarapaty, czy aferki.
Do nastepnego razu, Klaudii dziekuje slicznie, za kompromitujace mnie zdjecie ;-)
Ksawery M Szymura
House 16 Room 2
Ashenhurst Houses
Student Village
Athene Drive
Newsome
Huddersfield
HD4 6QN
United Kingdom
kazdy juz pewnie tez wie, ze moj numer komorki w UK to 07772876615. Za to nie wiecie, ze mam tez telefon jakby domowy - 08707576168516, mozna na niego dzwonic ze Skype'a, chyba za darmo, albo prawie za darmo.
W moim domku mieszka teraz jakis mega-gruby Finlandczyk, to straszny zamulacz, nic nie robi innego, tylko siedzi w swoim pokoju i oglada filmy na DVD. Jak juz cos mowi po angielsku, to w taki sposob, ze naprawde trudno jest go zrozumiec. Skolegowalem sie za to z Slowakami, ktorzy mieszkaja kilka domkow dalej, fajni sa, ale dziwnie sie czuje gdy siedze u nich, a oni miedzy soba nawijaja po Slowacku. Musze sie nieraz wrecz przebijac, ale co tam nie jest zle. Wole jak laski wychodza na szluga, wtedy da sie jakos normalnie porozmawiac o pierdolach, i o bierzacych sprawach. Aha, jakas Poleczka z Torunia wczoraj byla u mnie w domku, zostawila swoje rzeczy, pogadala ze mna przez kilka minut, gdy robilem sobie jedzienie i pojechala gdzies ze swoim chlopakiem, ktory jest z Dublina i wydaje sie byc bardziej spoko niz ona, tzn takie jest moje pierwsze wrazenie.
Hehe, fajnie, ze komentujecie cieszy mnie to bardzo, dziekuje takze za maile.
Udalo mi sie zorganizowac juz totalnie w pokoju, jest dosyc maly, moze jak pokoj Klaudii, nawet mniejszy, chyba. Materac jest niewygodny bo to taki shit ze sprezynami.
Zalatwiam teraz jeszcze jakies sprawy, bo musze konto w banku sobie zalozyc tutaj, oraz zalatwic sprawe z finansami, tzn z perspektywy oraganizacji ktora posredniczy w... whatever. Piotr Doscas tu przyjezdza, Docent wie o kogo chodzi na 100%, bedzie tu studiowac cos zwiazanego z dziennikarstwem.
Ale tu jest zabawnie w tej bibliotece, siedze, obok mnie na kompie jakas Francuzka, dalej jakas murzynka w jakims kosmicznym ubraniu jakby ludowym, mnostwo starszych ludzi, jacys Hindusi. Lubie to to jest zabawne, taka roznorodnosci, kilka dni temu w pralni gadalem z jakims chlopem z Iraku, wczoraj pomoglem ziomkowi z Nowej Zelandii.
Wracajac, do Polski, to tesknie za Wami, mam Was tylko w 2D na scianie a wole, 3D i jeszcze do tego interaktywnych. Mam nadzieje, ze sobie jakos radzicie, i nikt nie popadl w jakies wieksze tarapaty, czy aferki.
Do nastepnego razu, Klaudii dziekuje slicznie, za kompromitujace mnie zdjecie ;-)
2006/09/08
Opel a Vauxhall
Ha! Znowu jestem w bibliotece na komputerze. Wczoraj bylem zalatwic kilka spraw w glownym budynku Uniwersytetu, wszytskie zakonczone powodzeniem :) Wyporzyczylem tez kilka ksiazek, bo musze poglebic swoja wiedze w zakresie ksiegowosci.
Wsalem dzisiaj troche pozniej niz wczesniej, nawet sniadania nie zjadlem, bo mi sie jedzenie skonczylo. Wypilem kawe, i poszedlem tutaj. Hm, po tej sesji na kompie ide na zakupy do Sainsburys, to cos w sytylu Tesco, ale mniejsze i z ladniejszymi kasjerkami, zwariowalem tam ostatnio gdy zobaczylem taka jedna Hinduske...
Wczoraj poznalem francuzke, ma na imie Matylda i przyjechala tu pracowac w laboratorium. Zajmuje sie optymalizacja nawozow i pestycydow. Romantyczne.
Musze jakos lepiej zarzadzac pieniedzmi, polki nie mam pracy. Bede ja mial, gdy dostane legitymacje studencka, bo wtedy pojde do takiego biura posrednictwa pracy ("Jobshop") dzialajacego wewnatrz Uniwersytetu, i zaczne zarabiac na Mercedesy. Apropo aut, tu dzieje sie tu cos dziwnego. To co w calej Europie nazywa sie Opel tu nosi nazwe Vauxhall, kliknij tu i zobacz. Musze sie o to zapytac.
Mam nadzieje, ze u Was wszytsko ok, moja mama przekazala mi pozdrowienia od Docenta, dziekuje i pozdrawiam takze nie tylko Michalka. Dajcie znac jak tam najnowsze afery na dzielnicy wygladaja.
Do nastepnego razu, elo.
Wsalem dzisiaj troche pozniej niz wczesniej, nawet sniadania nie zjadlem, bo mi sie jedzenie skonczylo. Wypilem kawe, i poszedlem tutaj. Hm, po tej sesji na kompie ide na zakupy do Sainsburys, to cos w sytylu Tesco, ale mniejsze i z ladniejszymi kasjerkami, zwariowalem tam ostatnio gdy zobaczylem taka jedna Hinduske...
Wczoraj poznalem francuzke, ma na imie Matylda i przyjechala tu pracowac w laboratorium. Zajmuje sie optymalizacja nawozow i pestycydow. Romantyczne.
Musze jakos lepiej zarzadzac pieniedzmi, polki nie mam pracy. Bede ja mial, gdy dostane legitymacje studencka, bo wtedy pojde do takiego biura posrednictwa pracy ("Jobshop") dzialajacego wewnatrz Uniwersytetu, i zaczne zarabiac na Mercedesy. Apropo aut, tu dzieje sie tu cos dziwnego. To co w calej Europie nazywa sie Opel tu nosi nazwe Vauxhall, kliknij tu i zobacz. Musze sie o to zapytac.
Mam nadzieje, ze u Was wszytsko ok, moja mama przekazala mi pozdrowienia od Docenta, dziekuje i pozdrawiam takze nie tylko Michalka. Dajcie znac jak tam najnowsze afery na dzielnicy wygladaja.
Do nastepnego razu, elo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)