Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cv. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cv. Pokaż wszystkie posty

2006/10/17

Rozne, kolorowe i podluzne

Docent nie martw sie poradzilem sobie z tym co Ci pisalem SMS'em. Chyba. Lukasz - dzieki Ci wielkie za fotki z 18, poczulem namiastke klimatu jaki tam byl, szkoda, ze nie zaznaczylem tam swojej obecnosci w jakis sposob. Ale bez nerwow, ja zyje jeszcze, zobaczymy sie na swieta.

Wczoraj z Aska siedzielismy do 4AM, i okazalo sie ze nie tylko ten gruby, oblesny Fin chrapie. Chrapie tez Ali, chlopak z Jordanii. Zabawnie, bo jak sie stanelo w odpowiednim miejscu na schodach to mozna bylo uslyszec obu. Brzuch mnie bolal od smiechu.

Mialem dzisiaj isc na impreze, ale nie ide, z powodow niezaleznych odemnie. Trudno. Oddalem dzis pierwsza prace, jaka mialem do napisania - banal, tylko streszczenie tekstu z wlasiwie napisanym zrodlem.

Pracy nadal nie mam, denerwuje mnie to bo staram sie, dzwonie, przegladam oferty, pisze maile, i roznosze CV.

Co do powrotu mojego to zacytuje z maila od mamy:

"...Co do samolotu to masz 2 opcje przyjechac 15.12 - 39.99 funtow+oplaty albo 17.12 - 49.99+ a wracac mozesz tylko 27.12 (...) chyba tak wrocic chciales. Co bedzie kosztowalo 66.94 lub 77 funtow + podroz do i z Liverpool. (...) Dowiedz sie szybko o wszystko bo ten booking trzeba zrobic blyskawicznie - chyba ta oferta jest do 19.10..."

No. Tyle na teraz, niewykluczone, ze dzis cos jeszcze napisze. Elo!

2006/10/03

Moje CV

Tak sobie pomyslalem przed chwila, ze opublikuje tutaj moje CV. Nie wiem po co, ale mam na to ochote. Jak ktos chce moze zciagnac stad - http://tinyurl.com/p57km (rapidshare).

Jutro ide do agencji pracy, aby zobaczyc, czy z moim formularzem wszytsko jest w porzadku. Jesli jest jutro wieczorem wysla mnie gdzies, abym pracowal. Fajnie by bylo.

2006/10/02

Bieganie z CV

Dzis znowu biegalem z plikiem CV po miescie, wydaje mi sie, ze bylem juz prawie wszedzie. Bylem takze w jakiejs agencji posrednictwa pracy, ktora polecil mi znajomy Slowak. Dali mi formularz, ktory mam im jutro zaniesc. Srednio podoba mi sie ten pomysl, ale coz. Zaraz spojrze takze na nowe oferty w JobShopie.

Zajecia dzis byly ciekawe, mielismy lab po raz pierwszy z Quantitative Research Methods, bylo to wszytsko bardzo latwe, nie przemeczylem sie intelaktualnie dzisiaj.

Dzisiaj powienienem takze miec juz zdjecia z urodzin Agnieszki, wiec mozliwe jest, ze jeszcze dzis beda online.

Pisalem juz chyba o tym grubym Finie, ktory mieszka z nami. Wczoraj przekroczyl dopuszczalne normy zachowania. OK, opisze to bo to w sumie zabawne tez jest czasami jak sie na to spojrzy.

Przyjechalem do Anglii majac talerz i kubek z duralexu. Gdy przyjechal Fin i Joanna, kubek wraz z talerzem gdzies zaginal. Nie przejelem sie tym zabardzo bo Polak z ktorym mieszkalem przez tydzien zostawiel jakies swoje rzeczy, to urzywalem ich. Pozatym uzywalismy tez talerzy Agnieszki.

Fajnie bylo do czasu, kiedy zorinetowalismy, ze Fin tez ich uzywa. Talerze Agi Brown sa zamkniete w szafce na klodke. Wczoraj zrobil sobie jedzienie na nie swojej patelnii nie mogac znalezc talerza dla siebie jadl bezposrednio z niej skrobiac ja widelcem, a wiadomo powszechnie, ze telfonu nie mozna tak traktowac okrutnie.

Wiec poszedlem z Aga zapukac do jego drzwi aby zszedl na dol, abysmy z nim porozmawiali wszyscy. Zszedl i Aga z nim rozmawia, po chwili ja sie wtracilem i powiedzialem o co jej chodzi w nieco bardziej dobitnej, lecz nie niegrzecznej formie. On sie zestresowal, trzasnal drzwiami i wyszedl.

Wogole doszedlem do wniosku, ze nie bede tolerowac jego chamstwa, wiec dzisiaj mam porozmawiac z kims wyzej o nim.

Tyle. Kurtyna opada.

2006/09/29

Szukanie pracy i takie tam

Bardzo chcialbym juz znalezc prace, Joanna z mojego domku juz ma. Tak wogole to nasz domek nr 16 zreszta to od jakiegos czasu jest znany pod nazwa Havana Club, tak sobie kiedys dla rozrywki wymyslilismy i jak sie umawiamy to zawsze w klubie.

Przysiegam sobie, ze jutro ide na miasto i rozniose przynajmniej z 20 CV, pojde tez do jakis agencji posrednictwa, aby jakakolwiek prace znalezc, bo w koncu mam dwa dni wolne w tygodniu. Stresuje mnie to troche, ze nie mam tej pracy.

Dzis mielismy gdzies wyjsc, ale zdecydowalismy, ze nie wychodzimy, bo pada i jest smutna pogoda, pozatym nie jestesmy przygotowani psychicznie. Jutro obchodzimy urodziny Agi Blond (ladniejsza niz na zdjeciu), wiec mam nadzieje, ze nie bede zalowal, ze dzis nie wyszedlem. Dzisiaj wypijemy sobie tylko po lampce Lambrini z dziewczynami.

Przypominam wszytskim, ze mozna sie ze mna kontaktowac za posrednictwem maila takze. Moj prywatny adres zna juz kazdy - ksawery11@gmail.com - a moj uniwersytecki, chyba tylko nieliczni - b0669659@hud.ac.uk. Ten uniwersytecki zawsze sprawdzam najpierw, wiec nie krepujcie sie wysylac maile na niego.

Bonusowe zdjecia dolaczam, milego weekendu!

88251741_8b27985eec_o 88634155_896324ed0c_b 127516486_fd7f683591_b