Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą swieta. Pokaż wszystkie posty

2007/01/15

Poniedzialek

Nie wiem, czy uda mi sie przyleciec do Polski na Swieta, wszytsko zalezy od tego, czy uda mi sie znalezc prace. Mam nadzieje, ze nie bedzie zle, chociaz znalezienie pracy tutaj nie jest najlatwiejsza sprawa do zrobienia.

Jakby bylo bardzo zle, to zostaje z moja Asia w Ashenhurst.

Ciesze sie, ze Maciek dostal kartke na urodziny od nas. Czekam na relacje z imprezy (no i zdjecia, bo nie wierze, ze nie robiliscie...) Pozdrowienia dla Lukasza i Docenta(i Klaudii), ktory kupil sobie Saaba, mam nadzieje. Czekam na zdjecia od Was!

Teraz mam dwa dni wolnego, poswiece je na szukanie pracy i zrobie cos z Psychologii.

2006/11/01

Do PL na swieta - ostateczne szczegoly

Mam juz ostateczne szczegoly odnosnie mojego przyjazdu na Swieta do Krakowa...

Piatek, 15 Grudnia 2006
Wylot z Liverpoolu - 10:05.
Przylot do Krakowa (Balice) - 13:45.
Flight 9646

To tylko na wypadek, jakby ktos chcial mnie przywitac na lotnisku. Napisze wkrotce wiecej, gdyz musze oddac essej na jutro. Trzymajcie sie, Docent i Klauda, dzieki za message.

:-*

2006/10/19

Kinga, Zuza i Lovedough

From: K.Nawrocka B0666999
Sent: 18 October 2006 17:34
To: Dennis Duty
Subject: ODP:

Hi
By the way, you also misspelled our surnames - mine (Nawrocka not Nawroka) and Zuza's (Ciszewska not Cisewska).
Regards
Kinga

Tyle co do rozrywki. Dzisiaj wykladowca z psychologii spoznil sie ponad 30 minut na wyklad, i powiedzial, zeby na niego nie krzyczec.

Wczoraj sobie wydrukowalem the best of z 18 Lukasza, i juz wisi to u mnie na drzwiach w formacie A3. Po raz kolejny napisze, ze szkoda, ze mnie tam nie bylo, szczegolnie w autobusie.

Dam znac za niedlugo dokladnie z godzina kiedy bede w Polsce, wiec szykujcie juz Docetwagon na przywitanie mistrzowskiego PIMP'a.

Dzisiaj idziemy do Tokyo, bo dzisiaj jest tam impreza z cylu Lovedough, a mam wejsciowke za free po znajomosci. Ma grac jakis Sway, ktory jest chyba jakims gangsta, albo prawie gangsta, albo wogole nim nie jest. ;-)

Do zobaczenia!

18 Lukasza - Best Of

2006/10/17

Rozne, kolorowe i podluzne

Docent nie martw sie poradzilem sobie z tym co Ci pisalem SMS'em. Chyba. Lukasz - dzieki Ci wielkie za fotki z 18, poczulem namiastke klimatu jaki tam byl, szkoda, ze nie zaznaczylem tam swojej obecnosci w jakis sposob. Ale bez nerwow, ja zyje jeszcze, zobaczymy sie na swieta.

Wczoraj z Aska siedzielismy do 4AM, i okazalo sie ze nie tylko ten gruby, oblesny Fin chrapie. Chrapie tez Ali, chlopak z Jordanii. Zabawnie, bo jak sie stanelo w odpowiednim miejscu na schodach to mozna bylo uslyszec obu. Brzuch mnie bolal od smiechu.

Mialem dzisiaj isc na impreze, ale nie ide, z powodow niezaleznych odemnie. Trudno. Oddalem dzis pierwsza prace, jaka mialem do napisania - banal, tylko streszczenie tekstu z wlasiwie napisanym zrodlem.

Pracy nadal nie mam, denerwuje mnie to bo staram sie, dzwonie, przegladam oferty, pisze maile, i roznosze CV.

Co do powrotu mojego to zacytuje z maila od mamy:

"...Co do samolotu to masz 2 opcje przyjechac 15.12 - 39.99 funtow+oplaty albo 17.12 - 49.99+ a wracac mozesz tylko 27.12 (...) chyba tak wrocic chciales. Co bedzie kosztowalo 66.94 lub 77 funtow + podroz do i z Liverpool. (...) Dowiedz sie szybko o wszystko bo ten booking trzeba zrobic blyskawicznie - chyba ta oferta jest do 19.10..."

No. Tyle na teraz, niewykluczone, ze dzis cos jeszcze napisze. Elo!

2006/10/12

Major Recruitment & Diary

Bylem dzis z Aska w Major Recruitment i udalo mi sie zarejestrowac, zajelo mi to jednak tyle czasu, ze nie bylem na wykladzie z Psychologii Rozwojowej. Naszczescie materialy z wykladu sa online, wydrukowalem je juz wczoraj, wiec mam nadzieje, ze nie stracilem duzo rozrywki.

W poniedzialek mam zadzwonic, i umowic sie na wtorek i srode. Oby wszytsko poszlo dobrze.

Dzis po powrocie do domu na lunch zorientowalem sie, ze zostawilem Kalendarz/Dziennik w bibliotece, po przeszukaniu pokoju. Zestresowalem sie, bo mam w nim praktycznie wszytsko zapisane. Pol godziny po tym jak zaczelem sie tym denerwowac dostaje text, ze ktos z Health and Sport Science znalazl go i odniosl do recepcji biblioteki. Ale mialem szczescie!

W Polsce chyba taki fart jest malo prawdopodobny, chociaz niektorzy pewnie pamietaja, jak na Nowych blokach zostawilem portfel na schodach i na drugi dzien sie znalazl.

Docentowi dziekuje za telefon, calej reszcie lacznie z Lukaszem za komentarze. Pewnie wroce na swieta to sie zobaczymy i zrobimy melanz. Ufam, ze przezycjecie 18stke Lukasza.

Jutro piatek, tygodnia koniec i poczatek. Chyba jutro sa moje ulubione zajecia, bo z Dennisem Business Operations. Fajnie. Aha, jakies zdjecia, ktore nie zamiescilem online znalezlismy wczoraj na plycie Agnieszki, sa ponizej. CU.

Tomo Ksawery Aga Aga Colin Rafael Ksawery
Tomo + Ksawery Jana Colin Ksawery

2006/10/09

Do PL na swieta?

Prawdopodobne jest, ze pojawie sie w Polsce na Swieta, ale napewno bede w Huddersfield na Sylwestra. Wszytsko teraz zalezy od tego czy uda sie znalezc oferte przelotu atrakcyjna finansowo, bo nie mam duzej ochoty tluc sie autobusem do Polski, a moze... (?) Zobaczymy.

Narazie gdybym lecial, to wylot mialbym z Liverpool'u, a pojawilbym sie w Balicach (Docent - szykuj limuzyne i 50 Centa - "In da club").

Wlasnie jestem po wykladach, za pol godziny mam lab'a. Przezyje. Potem ide na jakies zakupy, bo jedzenie ktore wczoraj kupilem to tak nie mozna nazwac raczej pozadnymi zakupami. Pozatym potrzebuje paste do butow, i atrament w plynie, nie w nabojach.

Jutro mam dzien wolny, to zapoluje na cos, w sumie to moge zapolowac i dzisiaj. Weekend spedzilem raczej spokojnie, chociaz wyszlismy do Revolution oczywiscie.

Przypomnialo mi sie: chyba kazdy w Ashenhurst, niezaleznie od narodowosci, wie teraz co po polsku znaczy "Pokaz cycki", lacznie z ochrona. Marketing wirusowy to sie nazywa (prawie) ;-)

Do nastepnego razu.