Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pix. Pokaż wszystkie posty

2007/03/09

Picassa Collage: Ksawery i Asia

collage Asia i Ksawery

collage1 Ksawery


Zycze milego weekendu, wydaje mi sie ze caly czas swoja droga weekend jakis sie zaczyna.
Moze dlatego, ze tak czesto, bo co tydzien.
:-)

2007/01/11

Zdjecia z Misiem

Moja kochana Asia, Ksawery i Mis

Moja kochana Asia i Mis Ksawery i Mis w pokoju Asi

Pada. Wieje. Do domu chce. Asia :-* . Jesc. Potem ekonomia.

2006/12/14

Last post b4 flight 2 PL

Lukasz, Docent, Maciek/i inni tez/ :) - Asie poznacie w poniedzialek 18, prawie na 100%, wtedy przyjedzie do mnie na 3 albo 4 dni. Aha, dodam jeszcze, ze mam problem ze znalezieniem swojej PL karty SIM, wiec prawdopodobnie sie ona nie znajdzie. Chyba jest w pokoju Asiu, ktory jest zamkniety. Trudno. Wydam to 10 PLN na starter :)

Jestem po Ekonomii, ktorej nie bylo, bo nikt sie prawie nie pokazal. Peter Cafferty zyczyl nam "Wesolych...", kazal sie nie uczyc tylko imprezowac i odpoczywac i odeslal do domu.

Musze jeszcze oddac ksiazki do obu bibliotek, wyprac kilka rzeczy i spakowac sie. Troche to potrwa, tymbardziej,ze chce sie polozyc spac w miare wczesnie, bo musze wstac baaardzo rano.

Dobra to jest juz koniec tej notatki. Pozwolilem sobie na troche nostalgii i zapodalem ponizej kilka fotek, ktore mozecie kojarzyc.

Zobaczymy sie na lotnisku, z innymy jeszcze w piatek...

CU!

2006/10/17

Rozne, kolorowe i podluzne

Docent nie martw sie poradzilem sobie z tym co Ci pisalem SMS'em. Chyba. Lukasz - dzieki Ci wielkie za fotki z 18, poczulem namiastke klimatu jaki tam byl, szkoda, ze nie zaznaczylem tam swojej obecnosci w jakis sposob. Ale bez nerwow, ja zyje jeszcze, zobaczymy sie na swieta.

Wczoraj z Aska siedzielismy do 4AM, i okazalo sie ze nie tylko ten gruby, oblesny Fin chrapie. Chrapie tez Ali, chlopak z Jordanii. Zabawnie, bo jak sie stanelo w odpowiednim miejscu na schodach to mozna bylo uslyszec obu. Brzuch mnie bolal od smiechu.

Mialem dzisiaj isc na impreze, ale nie ide, z powodow niezaleznych odemnie. Trudno. Oddalem dzis pierwsza prace, jaka mialem do napisania - banal, tylko streszczenie tekstu z wlasiwie napisanym zrodlem.

Pracy nadal nie mam, denerwuje mnie to bo staram sie, dzwonie, przegladam oferty, pisze maile, i roznosze CV.

Co do powrotu mojego to zacytuje z maila od mamy:

"...Co do samolotu to masz 2 opcje przyjechac 15.12 - 39.99 funtow+oplaty albo 17.12 - 49.99+ a wracac mozesz tylko 27.12 (...) chyba tak wrocic chciales. Co bedzie kosztowalo 66.94 lub 77 funtow + podroz do i z Liverpool. (...) Dowiedz sie szybko o wszystko bo ten booking trzeba zrobic blyskawicznie - chyba ta oferta jest do 19.10..."

No. Tyle na teraz, niewykluczone, ze dzis cos jeszcze napisze. Elo!

2006/10/14

Elo elo

Ciekaw jestem jak wygladac bedzie impreza urodzinowa Lukasza... Hm. Dzis jestem troche niewystpany, bo z Anglikami siedzielismy do 4 rano. Alex przyjezdza, moze gdzies z nim wyjdziemy. Musze posprzatac pokoj, bo mam balagan, zawsze uda mi sie go zrobic w kilka sekund, gdy czegos szukam. Nie mam dzis weny wiec, wiecej nie napisze. Wkleje za to zeskanowana legitemacje studencka, zobaczcie jakie mam zdjecie (robione webcamem).

University Of Huddersfield Student ID

2006/10/12

Jeszcze 2 zdjecia

Tomo and Ksawery and Aga Ksawery Aga Collin

Major Recruitment & Diary

Bylem dzis z Aska w Major Recruitment i udalo mi sie zarejestrowac, zajelo mi to jednak tyle czasu, ze nie bylem na wykladzie z Psychologii Rozwojowej. Naszczescie materialy z wykladu sa online, wydrukowalem je juz wczoraj, wiec mam nadzieje, ze nie stracilem duzo rozrywki.

W poniedzialek mam zadzwonic, i umowic sie na wtorek i srode. Oby wszytsko poszlo dobrze.

Dzis po powrocie do domu na lunch zorientowalem sie, ze zostawilem Kalendarz/Dziennik w bibliotece, po przeszukaniu pokoju. Zestresowalem sie, bo mam w nim praktycznie wszytsko zapisane. Pol godziny po tym jak zaczelem sie tym denerwowac dostaje text, ze ktos z Health and Sport Science znalazl go i odniosl do recepcji biblioteki. Ale mialem szczescie!

W Polsce chyba taki fart jest malo prawdopodobny, chociaz niektorzy pewnie pamietaja, jak na Nowych blokach zostawilem portfel na schodach i na drugi dzien sie znalazl.

Docentowi dziekuje za telefon, calej reszcie lacznie z Lukaszem za komentarze. Pewnie wroce na swieta to sie zobaczymy i zrobimy melanz. Ufam, ze przezycjecie 18stke Lukasza.

Jutro piatek, tygodnia koniec i poczatek. Chyba jutro sa moje ulubione zajecia, bo z Dennisem Business Operations. Fajnie. Aha, jakies zdjecia, ktore nie zamiescilem online znalezlismy wczoraj na plycie Agnieszki, sa ponizej. CU.

Tomo Ksawery Aga Aga Colin Rafael Ksawery
Tomo + Ksawery Jana Colin Ksawery

2006/10/02

Bieganie z CV

Dzis znowu biegalem z plikiem CV po miescie, wydaje mi sie, ze bylem juz prawie wszedzie. Bylem takze w jakiejs agencji posrednictwa pracy, ktora polecil mi znajomy Slowak. Dali mi formularz, ktory mam im jutro zaniesc. Srednio podoba mi sie ten pomysl, ale coz. Zaraz spojrze takze na nowe oferty w JobShopie.

Zajecia dzis byly ciekawe, mielismy lab po raz pierwszy z Quantitative Research Methods, bylo to wszytsko bardzo latwe, nie przemeczylem sie intelaktualnie dzisiaj.

Dzisiaj powienienem takze miec juz zdjecia z urodzin Agnieszki, wiec mozliwe jest, ze jeszcze dzis beda online.

Pisalem juz chyba o tym grubym Finie, ktory mieszka z nami. Wczoraj przekroczyl dopuszczalne normy zachowania. OK, opisze to bo to w sumie zabawne tez jest czasami jak sie na to spojrzy.

Przyjechalem do Anglii majac talerz i kubek z duralexu. Gdy przyjechal Fin i Joanna, kubek wraz z talerzem gdzies zaginal. Nie przejelem sie tym zabardzo bo Polak z ktorym mieszkalem przez tydzien zostawiel jakies swoje rzeczy, to urzywalem ich. Pozatym uzywalismy tez talerzy Agnieszki.

Fajnie bylo do czasu, kiedy zorinetowalismy, ze Fin tez ich uzywa. Talerze Agi Brown sa zamkniete w szafce na klodke. Wczoraj zrobil sobie jedzienie na nie swojej patelnii nie mogac znalezc talerza dla siebie jadl bezposrednio z niej skrobiac ja widelcem, a wiadomo powszechnie, ze telfonu nie mozna tak traktowac okrutnie.

Wiec poszedlem z Aga zapukac do jego drzwi aby zszedl na dol, abysmy z nim porozmawiali wszyscy. Zszedl i Aga z nim rozmawia, po chwili ja sie wtracilem i powiedzialem o co jej chodzi w nieco bardziej dobitnej, lecz nie niegrzecznej formie. On sie zestresowal, trzasnal drzwiami i wyszedl.

Wogole doszedlem do wniosku, ze nie bede tolerowac jego chamstwa, wiec dzisiaj mam porozmawiac z kims wyzej o nim.

Tyle. Kurtyna opada.

2006/09/29

Szukanie pracy i takie tam

Bardzo chcialbym juz znalezc prace, Joanna z mojego domku juz ma. Tak wogole to nasz domek nr 16 zreszta to od jakiegos czasu jest znany pod nazwa Havana Club, tak sobie kiedys dla rozrywki wymyslilismy i jak sie umawiamy to zawsze w klubie.

Przysiegam sobie, ze jutro ide na miasto i rozniose przynajmniej z 20 CV, pojde tez do jakis agencji posrednictwa, aby jakakolwiek prace znalezc, bo w koncu mam dwa dni wolne w tygodniu. Stresuje mnie to troche, ze nie mam tej pracy.

Dzis mielismy gdzies wyjsc, ale zdecydowalismy, ze nie wychodzimy, bo pada i jest smutna pogoda, pozatym nie jestesmy przygotowani psychicznie. Jutro obchodzimy urodziny Agi Blond (ladniejsza niz na zdjeciu), wiec mam nadzieje, ze nie bede zalowal, ze dzis nie wyszedlem. Dzisiaj wypijemy sobie tylko po lampce Lambrini z dziewczynami.

Przypominam wszytskim, ze mozna sie ze mna kontaktowac za posrednictwem maila takze. Moj prywatny adres zna juz kazdy - ksawery11@gmail.com - a moj uniwersytecki, chyba tylko nieliczni - b0669659@hud.ac.uk. Ten uniwersytecki zawsze sprawdzam najpierw, wiec nie krepujcie sie wysylac maile na niego.

Bonusowe zdjecia dolaczam, milego weekendu!

88251741_8b27985eec_o 88634155_896324ed0c_b 127516486_fd7f683591_b