Pokazywanie postów oznaczonych etykietą money. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą money. Pokaż wszystkie posty

2006/10/25

Platynowe obraczki

Zyje nie martwcie sie. Dziekuje za wszytskie SMS'y, maile i komentarze jakie otrzymalem od Was ostatnio, bardzo mi milo z tego powodu. Mam nadzieje, ze macie sie dobrze, tzn wiem, ze macie, ale mam nadzieje, ze tak bedzie ciagle. Co za stylistyka...

Wazna informacja: Przypominam, przylatuje do Krakowa dnia 15/12 a wylatuje 27 do Liverpoolu.

Jestem w trakcie pisania eseju, skonczyony oczywiscie opublikuje tu, jakby ktos chcial go zobaczyc.

Jutro mam zajecia, dzis mialem wolne, ale poszedlem na English For Accademic Purposes, dobre to jest, w fajnej atmosferze, moze dowiedziec sie jak pisac i radzic sobie z angielskim na Uniwersytecie.

Zaraz ide na zakupy do Sainsbury's abym mial co jesc w najblizszym czasie.

Znalazlem fajne platynowe obraczki na ktore mam ochote. Cena jest raczej przystepna. Link ponizej.

Skanowalem dzis kilka rzeczy, ktore potrzebuje do eseju, zaraz ide po jeszcze jakies materialy, a moze jednak nie, skupie sie narazie na tych co mam i pozniej zobacze czego mi brakuje.

Dobra koncze, bo nie mam juz weny.

Platynowe obraczki

2006/10/17

Rozne, kolorowe i podluzne

Docent nie martw sie poradzilem sobie z tym co Ci pisalem SMS'em. Chyba. Lukasz - dzieki Ci wielkie za fotki z 18, poczulem namiastke klimatu jaki tam byl, szkoda, ze nie zaznaczylem tam swojej obecnosci w jakis sposob. Ale bez nerwow, ja zyje jeszcze, zobaczymy sie na swieta.

Wczoraj z Aska siedzielismy do 4AM, i okazalo sie ze nie tylko ten gruby, oblesny Fin chrapie. Chrapie tez Ali, chlopak z Jordanii. Zabawnie, bo jak sie stanelo w odpowiednim miejscu na schodach to mozna bylo uslyszec obu. Brzuch mnie bolal od smiechu.

Mialem dzisiaj isc na impreze, ale nie ide, z powodow niezaleznych odemnie. Trudno. Oddalem dzis pierwsza prace, jaka mialem do napisania - banal, tylko streszczenie tekstu z wlasiwie napisanym zrodlem.

Pracy nadal nie mam, denerwuje mnie to bo staram sie, dzwonie, przegladam oferty, pisze maile, i roznosze CV.

Co do powrotu mojego to zacytuje z maila od mamy:

"...Co do samolotu to masz 2 opcje przyjechac 15.12 - 39.99 funtow+oplaty albo 17.12 - 49.99+ a wracac mozesz tylko 27.12 (...) chyba tak wrocic chciales. Co bedzie kosztowalo 66.94 lub 77 funtow + podroz do i z Liverpool. (...) Dowiedz sie szybko o wszystko bo ten booking trzeba zrobic blyskawicznie - chyba ta oferta jest do 19.10..."

No. Tyle na teraz, niewykluczone, ze dzis cos jeszcze napisze. Elo!

2006/10/06

Hm...

Musze opracowac jakis system, aby moc w stanie zdazyc na autobus o 08:50. Zajecia najwczesniej zaczynaja mi sie o 09:15, ale nie pamietam ostatnio, kiedy zdazylem na autobus.

Mam nadzieje, ze da sie placic moja polska karta tutaj w Anglii. W sumie jest to VISA, wiec nie powinno byc problemow. Oby. Czekam nadal na PIN do mojej angielskiej karty.

Stresuja mnie sprawy finansowe, a dokladniej to, ze mam za malo pieniedzy i nie moge znalezc pracy. Najgorsze jest to, ze chodze i rozgladam sie, dzialam i nic. Niedobrze.

Napisze cos jeszcze pozniej, bo wracam do Ashenhurst na lunch.